Konfederata
nr 9, 7 grudnia 2009 r.
O nas
Michał Pluta, 7.12.2009
Walka z krzyżem pokutnym
Już grubo ponad miesiąc minął od zniknięcia największego na Dolnym Śląsku krzyża pokutnego, mierzącego 214 cm, do niedawna znajdującego się w lesie blisko Kijowic, niedaleko Bierutowa. Jego brak zauważono 5 października 2009 r. Na miejscu została jedynie około 30 cm dolna część. Okazało się, że został złamany u podstawy i przewieziony do miejscowego kamieniarza. Mieszkańcy Bierutowa i Kijowic zastanawiają się, jak to możliwe, że krzyż pokutny z XIV wieku, będący zabytkiem pod ochroną prawa, został połamany (trwale uszkodzony), ale miejscowa władza w postaci burmistrza miasta Bierutów i policja w Oleśnicy twierdzą, że nie doszło do popełnienia przestępstwa.
Michał Pluta, 12. 11.2009
Impresje po Święcie Niepodległości
Ale to dobrze, większą wiarę pokładam na wypadek wojny w grupach rekonstrukcyjnych niż w takim Wojsku Polskim, jakie jest obecnie. Pewnie na wypadek godziny „W” połowa trepów wzięłaby urlop zdrowotny, a te parę samolotów i czołgów stojących w hangarach, albo pod chmurką zostałoby zniszczonych już pierwszego dnia wojny. W takiej sytuacji skuteczny opór mogłyby stawić jedynie grupy rekonstrukcyjne, bo gdyby taki sołdat lub Soldat zobaczył człowieka w odzieniu powstańca styczniowego z dwururką w ręku, to pewnie umarłby ze śmiechu i w tym cała nadzieja, że atak na Polskę zostałby powstrzymany.
Michał Pluta, 6.11.2009
Politycy pod Kłuszynem
Jak czytam dalej Bogdan Klich, Minister Obrony Narodowej, 4 września 2009 r. powiedział, że Kłuszyn, obok Kircholmu, to jego „ulubiona” bitwa. Polityk, jak to polityk, nigdy nie mówi niczego niepopularnego. Za komuny by powiedział, że jego ulubiona bitwy to Cedynia i Grunwald. Jednak dzięki jego wyznaniu wiem już dlaczego Wojsko Polski skurczone zostało do tak symbolicznych rozmiarów, że nie jest w stanie obronić już nie tylko Polskę, ale i siebie. Wszak to w ulubionych bitwach pana ministra Klicha brało udział wojsko polskie liczące zaledwie kilka tysięcy żołnierzy, więc pewnie myśli, że jak będziemy mięli tak nieliczną armię, to znowu będziemy wygrywać. Kto tam psychiatrę zrozumie?
Michał Pluta, 4.10.2009
Nike, czyli jak dostać 100 tysięcy od Michnika
Zarobienie 100 tysięcy złotych wcale nie jest takie trudne jak mogłoby się wydawać. O ile się nie mylę, laureatom nagrody Nike wręczany jest czek na właśnie taką sumę. Trzeba tylko wygrać ten konkurs i zgarnąć szmal. Łatwo powiedzieć, chętnych do wzbogacenia się wielu, a nagroda tylko jedna. Trzeba zatem podnieść własne szanse. Nagrodę tą przyznaje „Gazeta Wyborcza”, Agora i chyba ktoś tam jeszcze, a w każdym bądź razie Adam Michnik. A to już duże ułatwienie. Każdy zna poglądy tego osobnika. Trudno przypuszczać, aby obdarował on sumą 100 000 złotych osobę, którą będzie uważał za „chorą z nienawiści”, „oszołoma”, kogoś, kto jest „zagrożeniem dla demokracji” itd. Raczej nagrodzi kogoś „odpowiedzialnego”, kogoś kto „służy demokracji”, jakiegoś „autoryteta”, albo „Europejczyka”. To kolejne ułatwienie.
Michał Pluta, 14.09.2009
"Autorytet moralny" i społeczeństwo wobec procesu biskupa Kaczmarka
Jak zakończyła się ta historia? 22 IX 1953 r. sąd skazał bp Kaczmarka na 12 lat więzienia. Wolność odzyskał w grudniu 1956 r., a w 1957 r. powrócił do diecezji kieleckiej. W 1990 został uniewinniony. Funkcjonariusze UB, którzy przyczynili się do wyreżyserowania procesu zostali nagrodzeni odznaczeniami i nagrodami pieniężnymi: Złoty Krzyż Zasługi otrzymało 5 osób, Srebrny Krzyż Zasługi - 5, nagrody pieniężne - 33 osoby. Społeczeństwo dla „intelektualistów” pozostało motłochem. A Mazowieckiemu jego haniebna postawa nie przeszkodziła w tym, iż został uznany „autorytetem moralnym”. A raczej dzięki temu nim został. Wszak warunkiem nieodzownym zaliczenia w poczet „autorytetów” jest jedynie słuszna biografia, a w niej nie może zabraknąć elementu współpracy z komunistami.
Michał Pluta, 13.09.2009
"Katyń" Wajdy do poprawki"
Wniosek jest jasny: wstępujący w szeregi partii komunistycznej zachowywali się racjonalnie, byli rozsądni i mieli dobre intencje, chcieli dobrze dla Polski, nie było innego wyjścia jak tylko praca dla Polski w szeregach partii komunistycznej. Ci, co chcieli inaczej, zginęli głupio. Coś mi się wydaje, że reżyser chce też usprawiedliwić tych, którzy pod czujnym okiem partii zrobili za komuny karierę, a więc też samego siebie. Rozumiem, że każdy swoją biografię łata ja tylko może, ale nie godzi się wykorzystywać do tego mordu w Katyniu.
Michał Pluta, 11.09.2009
Od Putina po łapówki
Elżbieta Jaworowicz w swoim programie pokazała kilka przypadków śmierci, bądź okaleczenia pracowników przez maszyny wadliwie działające, niewłaściwie zabezpieczone bądź wykorzystywane w innym celu niż zostały skonstruowane. Przedsiębiorca nie jest głupi i taniej go wychodzi dać w łapę parę stów, rozpić półlitrówkę z jakimś łachudrą z Państwowej Inspekcji Pracy i tym podobnych instytucji, upolować jelenia razem z panem prokuratorem i sędzią niż kupować w pełni profesjonalny i bezpieczny dla pracowników sprzęt, ale za to drogi. Najzwyczajniej wychodzi go to taniej, a przecież przedsiębiorca ma zarabiać pieniądze, a nie martwić się o zdrowie i życie pracownika. Niestety, taka jest prawda. Skoro III RP w wyniku decyzji urzędnika odmawiającego wpisania takich a takich medykamentów na listę leków refundowanych skazuje na śmierć dzieci chore na rzadko spotykane choroby, to dlaczego przedsiębiorca ma troszczyć się o dorosłego, odpowiadającego za siebie człowieka?
Michał Pluta, 8.09.2009
Wybuchło czy rozpoczęto? Pytanie o Powstanie Warszawskie
Słowo wybuch kojarzy się z czymś nagłym, niespodziewanym, ale też niekontrolowanym i niekierowanym. Odpowiada propagandzie komunistów, która, skoro już nie mogła przemilczeć Powstania Warszawskiego starała się je ukazać, jako bohaterską walkę ludu stolicy ze znienawidzonym okupantem niemieckim lub faszystowskim. Dlatego w filmach powstałych w okresie istnienia PRL pokazywano kilkunastoletnich powstańców, młode sanitariuszki, a w czytance w podręczniku do szkoły podstawowej pisano o dziewuszce służącej w poczcie powstańczej. Unikano natomiast informowania o celu Powstania, dowództwie, planach czy przeprowadzonych akcjach.
Michał Pluta, 2.08.2009
Spektakl obłudy pierwszego sierpnia
Obecne pseudoelity powinny być wdzięczne Niemcom i Sowietom, że prowadzili politykę likwidacji elit II RP, wdzięczni komunie, że wyhodowała „inteligencję pracującą”. Dzięki temu członkowie teraźniejszej pseudoelity są tam, gdzie są. Czy Tadeusz Mazowiecki, w latach stalinowskich działacz PAX-u, organizacji, której celem było rozbicie Kościoła katolickiego i podporządkowanie go komunistom, autor słynnego listu, w którym potępił sądzonego w pokazowym procesie biskupa kieleckiego Czesława Kaczmarka, byłby uważany za autorytet moralny? Czy autorytetem moralnym byłby Jacek Kuroń, komunista, jakiś instruktor komunistycznego harcerstwa, który chciał reformować PZPR?
Michał Pluta, 21.07.2009
Rządy miłości Hanny Gronkiewicz-Waltz
Nie wiem kto ma rację w tym sporze, miasto czy kupcy, ale domyślam się, że działania Hanny Gronkiewicz-Waltz byłyby zupełnie inne, gdyby właścicielem Kupieckich Domów Towarowych był np. koncern ITI. Wówczas, aby Dom stał tam gdzie stoi, pewnie zmieniliby plan zagospodarowania przestrzennego, metro poprowadziliby inną trasą, budowę muzeum odwołano, bo przecież wtedy handel w centrum Warszawy byłby zgodny z „potrzebami Warszawiaków” czy jakoś tak, albo jako odszkodowanie trzeba byłoby dać wspomnianemu koncernowi górę pieniędzy z kieszeni podatników.
Michał Pluta, 19.07.2009
Rabin Marcus kontra Kamiński
Sowiecki oddział partyzantów Tewje Bielskiego, złożony z Żydów, wymordował mieszkańców wsi Naliboki. Jakoś nie słyszałem, żeby przedstawiciel Izraela za to Polaków przepraszał. Za to Hollywood w niedawno nagranym filmie robi z żydowskich członków oddziału Bielskiego bohaterów, podczas, gdy byli zbrodniarzami. Ale tak to już bywa, prawda nie zawsze wszystkich obchodzi. Film to najważniejsza ze sztuk – powiedział Włodzimierz Ilicz Uljanow Lenin, doceniając rolę filmu w propagandzie.
Michał Pluta, 18.07.2009
Buzek - kukła na salonach
Właśnie „miękkich” polityków, czyli posłusznych tym, którzy w rzeczywistości podejmują decyzję potrzebują w UE. Takich, którzy rolę kukły będą odgrywać z pełną powagą, takich liżydupów bez poglądów i bez honoru. Inny to by się mógł przejąć rolą i postępować według swojego uznania, wówczas trzeba byłoby jakiś figiel obmyślić, żeby pogonić go ze stołka, ale Buzek już w swoim czasie pod okiem Mariana Krzaklewskiego odpowiednią tresurę przeszedł, więc żadne niespodzianki z jego strony nie grożą.
Michał Pluta, 14.07.2009
Czarna propaganda Berlina
Co więcej, partie prześcigają się, która będzie bardziej europejska, a politycy jak ognia boją się posądzenia o nieeuropejskość, pewnie bardziej niż o złodziejstwo. Ale tak to już jest, kto płaci, ten wymaga. A skoro Berlin płaci to i Berlin wymaga. A rola kukieł zawsze jest taka sama, skakać jak małpy ku uciesze gawiedzi i starać się, żeby sznurków przymocowanych do łebka, łapek i giczołków nie było widać.
Michał Pluta, 12.07.2009
Szlachta - ci, których brakuje
Szlachta brała coś od Polski i coś Polsce dawała. Obecna pseudoelita tylko kradnie i bogaci się kosztem państwa i społeczeństwa. Taka jest chyba główna różnica między tradycyjną warstwą przywódczą narodu, której ton nadawała szlachta od średniowiecza po II RP i wytworzoną przez totalitarne państwo „inteligencją pracującą”, która teraz nad Wisłą stara się udawać elitę. Gdyby społeczeństwo polskie mogło po wojnie normalnie funkcjonować, miejsce tych elit III RP byłoby gdzieś w okolicach pryzmy gnoju z widłami w ręku, bo to ich naturalne miejsce.
Michał Pluta, 6.07.2009
IPN. Dla prawdy czy dla stołków?
Najśmieszniejsze w artykułach opublikowanych na stronach Tekstowiska są na żenującym poziomie uniki prezesa IPN Janusza Kurtyki, aby uchylić się od rozmowy z osobą zabiegającą o to, by Instytut zajął się śledztwem w sprawie śmierci Marka Stróżyka. Prezes, mimo, że jeszcze niedawno deklarował, że IPN pracuje według najwyższych standardów, teraz pewnie wie, że podskakiwać esbekom nie można.
Aleksander Poroh, 5.07.2009
Malarz, który nie chciał być bogaty (fragment)
Nadal jednak nie chciałem być bogaty. Chciałem za to mieć pracownię, w której mógłbym spokojnie malować i grono przyjaciół, którym mógłbym pokazywać moje obrazy, przynajmniej te, które nadawały się do pokazania. Pracownie znalazłem, ale prezentowanie obrazów okazało się nie najlepszym pomysłem, bo obrazy podobały się i musiałem z wieloma się rozstać, co zawsze przychodziło mi z trudem. Ale nie mogłem odmówić prośbie tego czy innego kolegi, tej czy innej koleżanki, nawet ich chwilowa radość była dla mnie ważniejsza niż płótno pokryte przeze mnie farbą. W odruchu wdzięczności wciskali mi kilka banknotów, abym powetował sobie straty, kupił farby, media, podobrazia i namalował sobie taki sam, jeśli zechcę, a jeśli nie zechcę, to inny. Ich to niewiele obchodziło.
Michał Pluta, 5.07.2009
Jak zostałem antysemitą
W Polsce w latach 1944-1956 faktem był duży udział Żydów i osób pochodzenia żydowskiego w aparacie władzy i przymusu. Z grona czterech osób najważniejszych w państwie, wśród których wymienia się Jakuba Bermana, Hilarego Minca, Romana Zambrowskiego i Bolesława Bieruta, tylko ten ostatni nie był Żydem. Z ustaleń Krzysztofa Szwagrzyka wynika, iż w latach 1944-1954 pochodzenie żydowskie miało 37,1 % osób pełniących najwyższe funkcje w Ministerstwie Bezpieczeństwa Publicznego.
Michał Pluta, 5.06.2009
Pod pretekstem oszczędzania
Skoro Donald Tusk nie boi się krytyki ze strony unijnych dygnitarzy, to nietrudno domyślić się, że jego nastawienie na oszczędzanie zapewne zostało wywołane poleceniem „z samej góry”, aby Polska jak najszybciej wyzbyła się kolejnego atrybutu suwerenności, czyli własnej waluty. Jak wiadomo, warunkiem wprowadzenia nad Wisłą euro jest utrzymanie w określonych granicach deficytu budżetowego i długu publicznego. I właśnie o to chodzi.
Michał Pluta, 5.06.2009
Autorytety, czy pomocnicy plutonu egzekucyjnego?
W tym samym czasie, gdy społeczeństwo stawiało opór komunizmowi, oni, przedstawiciele inteligencji, gorliwie, wykorzystując swoje zdolności, służyli zbrodniczemu systemowi totalitarnemu. Mimo to, ich imionami nazywane są szkoły, muzea, występują jako autorytety. Komunizm w Polsce miękko upadł - zdaje się narzekać Gustaw Herling-Grudziński w artykule, którego fragment zamieszczono na okładce „Czarnej Księgi Komunizmu…”. W państwach, w których system totalitarny został rozliczony, osoby nawet bardzo znane, oceniono surowo. Knut Hamsun, norweski pisarz, laureat Nagrody Nobla w 1920 r., który w czasie II wojny światowej opowiedział się za faszyzmem, został po wojnie jako „kolaborant i zdrajca” uwięziony.
Michał Pluta, 5.06.2009
Czas na zmianę taktyki
Wybory to zabawa dla bogatych. Kto nie ma pieniędzy na tysiące bilbordów poustawianych na ulicach miast, reklamy w telewizji, zatrudnienie propagandystów wysyłanych w teren, aby agitować we wszystkich miejscach, gdzie można spotkać wyborcę, nie może liczyć na sukces. Dlatego niech oni bawią się w swoje zabawy, gdzie główną nagrodą jest kilka milionów złotych dla figurantów zasiadających w Parlamencie Europejskim, a my zajmijmy się realizacją naszego programu naprawy Polski.
Michał Pluta, 19.05.2009
Profesor, prostytutka i wolny rynek
Wg przedstawianej propozycji tylko wolni obywatele decydowaliby o losach kraju. Zapewne chcieliby rządzić tak, aby im było jak najlepiej, a na tym skorzystałoby państwo i społeczeństwo. Wygoniliby urzędasów, związkowcy wreszcie musieliby pracować, a nie kombinować jak coś ukraść, podatki byłyby niskie, co państwowe stałoby się prywatne, a panowie profesorowie wreszcie musieliby zapracować na swoje programy badawcze, a nie napisać kilka kartek, na których kolega przybije pieczątkę. Od razu programy badawcze byłyby tańsze itd. itd. Mówiąc wprost: może wreszcie byłoby tak, jak powinno być, czyli normalnie. A walka o okręgi jednomandatowe, to strata czasu.
Michał Pluta, 8.05.2009
U nas nie będzie Tolkiena
Uderzająca jest rola jaka odegrała w życiu naukowca i pisarza wysokiej jakości edukacja i ogromna chęć zdobywania wiedzy. Uczęszczał do szkoły średniej King Edward’s. Założył tam wraz z kolegami coś w rodzaju stowarzyszenia. Jego uczestnicy spotykali się w bibliotece przy herbacie, aby dyskutować nad mitologiami i językiem. Teraz uczniowie szkół średnich w Polsce raczej spędzają czas na dyskotekach i popijawach, a poziom wymagań wobec uczniów nie zmusza do zdobywania wiadomości u umiejętności.
Michał Pluta, 6.05.2009
Szable w dłoń i do powstania
Chciałem niedawno kupić na aukcji internetowej szablę bojową, nie jakąś ozdobną tandetę do powieszenia na ścianie, ale prawdziwą, którą można zrobić ku ku. Ale po co mi szabla, wystarczy obuch do ogłuszania świń, wszak to nie ze szlachtą będziemy mieli do czynienia.
Michał Pluta, 4.05.2009
Recenzja: Śladami Bolka
Właśnie ten rozdział robi największe wrażenie, pokazuje bowiem, jak zdegenerowane jest sądownictwo w Polsce, a państwo w jak głębokim kryzysie. Okazuje się bowiem, że Sąd Lustracyjny dysponował wszelkimi danymi aby uznać, że Wałęsa kłamał w swoim oświadczeniu lustracyjnym, że zeznania esbeków właściwie potwierdzały ten fakt, a mino to, wbrew zasadom logiki, nie wspomnę już o sprawiedliwości czy uczciwości, bo to przecież sąd w III RP, więc co tu wymagać, sędziowie wydali wyrok korzystny dla byłego prezydenta.
Michał Pluta, 1.05.2009
Oda do radość na 3 Maja
Pozostaje więc sprzeciwić im się i nie pozwolić, aby zawłaszczyli sobie naszych bohaterów i wybitne czyny naszych przodków. Oni tam mają: targowicę, Stanisława Augusta Poniatowskiego skaczącego jak małpa na kiwnięcie palcem rosyjskiego ambasadora. To im powinno wystarczyć. A co z oficjalnymi obchodami świąt? Bojkotować. Normalnie, jak w latach osiemdziesiątych, oni i ci co do nich poszli za kawałek kiełbasy sobie, a my sobie.
Michał Pluta, 29.04.2009
Pochwała monarchii
Monarcha autentycznie rządzący państwem, nie musi nadskakiwać półanalfabetom, nie musi zwracać uwagi, co jakiś redaktorek w gazecie napisze, czy po co ktoś pod Sejmem spalił starą oponę. Co więcej monarcha taki nie oddałby dobrowolnie nikomu państwa za posadę komisarza UE, ani żadną inną, tak jak nikt nie oddaje swojego domu w zamian za siermiężny tłumoczek żebraka.
Michał Pluta, 28.04.2009
Lis w sosie własnym
W mentalności komunistów członkowie partii komunistycznej stanowili wyższą kastę, uprzywilejowaną w stosunku do pozostałej części społeczeństwa. Wobec tego uważali za niesłychaną zbrodnię represje zastosowane wobec członka ich kasty. Natomiast masowe ludobójstwo dokonane przez komunistów na tzw. klasach wyzyskujących miało być nie tylko niezbędne i w pełni usprawiedliwione, ale było wręcz traktowane jako czynienie dobra.
Michał Pluta, 27.04.2009
Żaryn znowu jest, czas na Cenckiewicza
Pan Bóg nie rychliwy, ale sprawiedliwy. Prezes IPN, to oczywiście nie Pan Bóg, ale sprawa przywrócenia do pracy w IPN Cenckiewicza leży w jego możliwościach, przecież to nie przemienienie wody w wino, uzdrowienie paralityka, rozmnożenie chleba, pokaranie Egipcjan siedmioma plagami czy rozstępowanie wód Morza Czerwonego.
Michał Pluta, 25.04.2009
Apel do feministek
...gdyby feministki zatroszczyłyby się o estetykę swoich postaci (niektóre bardziej niż mniej, z oczywistych powodów): uczesałyby się, potraktowały swe gęby makijażem, ładnie ubrały, mogłyby zaistnieć w innym niż patologiczne (czyli ich własne) środowisko. A wówczas miałyby szansę znaleźć mężów, założyć rodziny, urodzić dzieci i mogłyby być szczęśliwe
Michał Pluta, 17.04.2009
Woszebijka i podatek ekologiczny
Miszka Zubow w powieści Sergiusza Pieseckiego „Zapiski oficera Armii Czerwonej”, po tym, jak Sowieci zajęli w 1939 roku pół Polski, narzekał, że w Wilnie kultury żadnej nie ma. Argumentował to faktem, że na stacjach kolejowych nie było woszebijek.
Michał Pluta, 16.04.2009
Skleroza Jaruzelskiego
Czeska prasa przypomniała niedawno sprawę zestrzelenia w 1975 r. nad Czechosłowacją przez czechosłowackiego myśliwca polskiego samolotu An-2, którym pilot usiłował uciec na Zachód. Pilot zginął. Zgodę na jego zestrzelenie, według czeskiej prasy, miał wydać, jako szef Ministerstwa Obrony Narodowej, gen. Wojciech Jaruzelski.
Michał Pluta, 16.04.2009
Winni pożaru wylewają łzy
Kto jest winny pożaru w Kamieniu Pomorskim? – zadawali pytania politycy i dziennikarze stojąc karnie przed kamerami telewizyjnymi. Zapowiadali, że prokuratura zajmie się wyjaśnieniem sprawy zaniedbań, a nawet, że ludzie odpowiedzialni za tą tragedię, są w sytuacji niewesołej.
Michał Pluta, 16.04.2009
O odwadze Prezesa Kurtyki
Za prawdę to się siedzi – mówiono za komuny i w III RP nic się w tej sprawie nie zmieniło. Oczywiście nie chodzi tu o hojnie opłacane stołki, to jest oczywiste. Nie chodzi też o odwrócone krzesło, bo tych metod oni już nie stosują. Chodzi oczywiście o siedzenie w pierdlu. Co jednak w sytuacji, gdy osoba siedzi na stołku?
Michał Pluta, 16.04.2009
"Kod da Vinci" na Zmartwychwstanie
Na tydzień przed obchodzonym przez Kościół Katolicki świętem Zmartwychwstania Jezusa Chrystusa, Polsat nadał film zatytułowany Kod da Vinci. Ale jakby kogoś z tej telewizji zapytać, kto jest dla niego autorytetem, to pewnie by powiedział, że Jan Paweł II. Tak to już jest.
Michał Pluta
Awantura z Zyzakiem w tle
Po publikacji Zyzaka, były prezydent zagroził, że wyjedzie z Polski, jeśli Tusk nie powoła komisji, która uznałaby białą legendę Wałęsy za niepodważalną prawdę nie podlegającą weryfikacji. Nie wiem, gdzie były prezydent mógłby pojechać, pewnie zaraz za granicą zgubiłby się, bo języków nie zna.
Michał Pluta
System złodziei
Trudno mieć jeszcze jakiekolwiek wątpliwości: system w Polsce został tak skonstruowany, aby stosunkowo nieliczne grono osób, mogło się bogacić kosztem większości społeczeństwa. A podstawowym celem obowiązującego prawa i wymiaru sprawiedliwości nie jest wcale rozstrzyganie sporów czy karanie przestępców, ale zabezpieczenie interesów różnych klik i zapewnić im bezkarną kradzież pieniędzy i innych dóbr, poprzez uznanie takich działań jako zgodnych z prawem.
Michał Pluta
Czerwone Uniwersytety
Konsekwencją dobierania pracowników według stopnia wierności jest to, że uczelnie nie są tym, czym powinny być: miejscem wolnej dyskusji, ścierania się poglądów, powstawania nowych idei… O tym co powiedział profesor na wykładzie powinny pisać gazety, a jest odwrotnie, o tym co napisze jakiś redaktorek, byle z Wyborczej, z tytułem magistra, mówią profesorowie i nie widzą w tym nic niegodnego. Tak samo było w PRL, gdy powtarzali to, co przeczytali w Trybunie Ludu.
Michał Pluta
Afganistan nie zginie, póki my żyjemy
Gdy Polska w coraz większym stopniu traci samodzielność, a lada chwila prezydent podpisze traktat lizboński oznaczający utratę niepodległości, można by oczekiwać, że tak jak przed wiekami Wojsko Polskie stanie do obrony niepodległości państwa. W końcu żołnierze składali przysięgę (cytuję za Wikipedią): "Ja, żołnierz Wojska Polskiego, przysięgam służyć wiernie Rzeczypospolitej Polskiej, bronić jej niepodległości...